Home / Informacje / Polska i Świat / Praca? Tylko w administracji państwowej
(fot. www.sxc.hu)

Praca? Tylko w administracji państwowej

Według danych zebranych i opublikowanych przez Forum Obywatelskiego Rozwoju sektor publiczny w Polsce zatrudnia dziś około 3,5 miliona osób.
 
 – Na tle innych krajów polski sektor publiczny zatrudnia relatywnie dużo osób, bo to jest ponad 20 proc. pracujących – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Aleksander Łaszek – Dokładnie 21,6 procent.
 
W administracji publicznej, wojsku, policji, służbach i ZUS pracuje ok. 1 mln osób i, jak podkreśla ekspert Fundacji FOR, liczba ta mieści się w unijnej średniej.
 
 – To, co jest większym problemem, to efektywność tego zatrudnienia – mówi Aleksander Łaszek. – Są kraje, gdzie przy podobnej liczbie pracowników w proporcji do mieszkańców, są w stanie zaoferować obywatelom znacznie sprawniej działającą administrację.
 
Z raportu OECD, który przytaczają eksperci FOR, wynika, że w ciągu 10 lat polskie PKB mogłoby wzrosnąć o 17 pkt. proc., gdyby przeprowadzono odpowiednie reformy w sektorze publicznym, w szczególności takie, zmierzające do zwiększenia wydajności urzędników.
 
Ekspert FOR ma szczególnie wątpliwości, co do celowości zatrudniania blisko miliona osób w edukacji.
 
 – Liczba uczniów od wielu lat spada i jeszcze będzie spadać, natomiast liczba osób zatrudnionych w edukacji nie zmienia się – zwraca uwagę Łaszek. – A na tle innych krajów OECD, polscy nauczyciele są jednymi z najkrócej pracujących.
 
Trzecia pod względem zatrudnienia w sektorze publicznym  jest służba zdrowia. Pracuje tam pół miliona osób. I to również budzi wątpliwości ekspertów. Szczególnie, że rośnie liczba prywatnych szpitali i gabinetów lekarskich.
 
Państwo jest pracodawcą również w różnych gałęziach przemysłu.
 
 – Na przykład państwo cały czas dominuje w górnictwie – mówi Aleksander Łaszek.
 
Jak podkreślają eksperci, pracuje tu ponad 120 tys. osób. A silne upolitycznienie i uzwiązkowienie tej branży wpływają negatywnie na rentowność kopalni.
 
W przetwórstwie na posadach państwowych pracuje ok. 90 tysięcy osób, w transporcie – 270 tysięcy, a w energetyce ponad 110 tysięcy.
 
Zdaniem Aleksandra Łaszka, to niepokojące, że państwo ma udział, choćby niewielki, w prawie każdej branży przemysłowej.
 
 – To nie politycy czy ministerstwo powinni decydować, czy dzisiaj będziemy produkowali chipsy czy może napoje – ocenia ekspert. – To ludzie decydują robiąc zakupy w sklepach, tu działa wolny rynek, nie ma potrzeby, żeby tam był zaangażowany sektor publiczny.
 
Ekspert fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju zwraca też uwagę na wciąż zbyt niskie, jego zdaniem tempo prywatyzacji polskiej gospodarki.
 
 – Państwo powinno się wycofywać z tych różnych, najdziwniejszych branż – mówi. – Nie ma żadnego uzasadnienia, żeby państwo cały czas kontrolowało firmy w tych sektorach.
 
Państwo jest wciąż atrakcyjnym pracodawcą. Eksperci Fundacji FOR wskazują, powołując się na dane GUS, że przeciętne wynagrodzenie (brutto) w sektorze publicznym było ok. 30 proc. wyższe niż w sektorze prywatnym (nie uwzględniając różnic w poziomie wykształcenia).

Autor: Źródło: Newseria

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close