czwartek , 8 Grudzień 2016
Home / Informacje / Polska i Świat / On chce podbić Facebooka
fot.
(fot. )

On chce podbić Facebooka

Pomysł wygląda na rewolucyjny. Platforma InFlavo Kultura ma połączyć informację, reklamę i sprzedaż internetową. Rafał Brzoska przekonuje, że to przyszłość handlu internetowego. – Na Facebooku jest już 700 mln internautów, z czego 7 mln z Polski. Kolejnych kilkanaście ma konta na Naszej Klasie i Google+ i spędza na korzystaniu z mediów społecznościowych coraz więcej czasu. Jakżeby tego potencjału nie wykorzystać w e-commerce? – pyta retorycznie. W skład platformy wchodzi specjalna aplikacja na Facebook pozwalająca artystom, wydawcom czy sportowcom założyć własne sklepy, reklamować i sprzedawać za ich pomocą produkty i usługi a dodatkowo dzięki integracji sklepów z paczkomatami należącymi do InPostu wymarzony gadżet dostarczyć klientowi już w ciągu 24 godzin.

F-commerce, czyli handel internetowy za pośrednictwem Facebooka, to na świecie wciąż raczej ciekawostka niż poważny segment rynku. Mimo to 33-letni Brzoska jest dobrej myśli. – Gdy startowaliśmy z InPostem, rynek też nie wierzył, że mamy szansę zrobić biznes w zderzeniu z monopolem Poczty Polskiej, a udało się nam – mówi.

Od ulotek do paczek

Rafał Brzoska własną firmę założył już jako 22-letni student. Studiował zarządzanie i marketing na Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Razem z kolegą z roku i ze swoją dziewczyną zainwestowali 20 tys. zł oszczędności w firmę, którą nazwali Integer.pl. – Zaczęliśmy od projektowania stron WWW. Ale szło nam to niespecjalnie. Postanowiliśmy wejść więc w łatwiejszy rynek – rozwożenie ulotek. Na początku sami, weekendami, w deszczu, rozwoziliśmy i rozdawaliśmy te ulotki – wspomina.

Okazało się, że choć ulotki nie są nowatorskim rynkiem, to można na nich zarobić. Po półtora roku działalności Integer.pl oferował już ich dystrybucję we wszystkich miastach wojewódzkich. Firma rozwinęła się tak bardzo, że przejęła swojego największego konkurenta, spółkę Fibra-Hallo, a sześć lat od rozpoczęcia działalności zadebiutowała na giełdzie, zyskując 21 mln zł na dalszy rozwój.

To pozwoliło Brzosce zacząć myśleć o nowym projekcie – alternatywnym operatorze pocztowym. Dziewczyna ze studiów, a wtedy już żona, i nowy wspólnik Brzoski z Fibra-Hallo, patrzyli na ten pomysł ze sporym niepokojem. Także rynek nie wierzył w powodzenie projektu. W 2006 r., na miesiąc przed uruchomieniem InPostu, odbyła się konferencja Poltrans, na której menedżerowie takich firm, jak DHL, TNT czy Masterlink przekonywali, że nie są w stanie konkurować z Pocztą Polską. Twierdzili, że to zbyt duże koszty, szczególnie w przypadku klientów indywidualnych. Mimo to Brzoska postanowił zaryzykować.

Pomógł strajk

Start InPostu zbiegł się ze strajkiem listonoszy Poczty Polskiej, a więc konkurencyjnym operatorem zainteresowały się wszystkie media. Od razu też InPost nadepnął operatorowi narodowemu na odcisk, bo wpadł na pomysł, jak działać na zmonopolizowanym rynku. Warunki wynegocjowane z Brukselą zapewniły Poczcie Polskiej monopol do 2013 r. na dostarczanie przesyłek o wadze do 50 gramów. InPost dostarczał więc przesyłki w kopertach dociążonych przez nadawców blaszkami lub notesikiem i zdobywał coraz więcej kontrahentów. Poczta zaczęła więc wytaczać Brzosce procesy, które ciągną się do dziś, ale po niecałych pięciu latach na rynku InPost ugruntował już swoją pozycję. Obsługuje m.in. Polkomtel i Telekomunikację Polską.

Siłę firmy dodatkowo wzmocnił pomysł paczkomatów InPost, czyli maszyn umożliwiających nadanie i odbiór paczki siedem dni w tygodniu i 24 godziny na dobę. Wystarczy założyć przez internet konto systemowe, zapłacić online za przesyłkę i zanieść ją do najbliższego paczkomatu. Odbiorca przesyłki otrzymuje SMS powiadamiający o jej nadejściu do maszyny najbliższej jego miejscu zamieszkania. Dziś działa ich w Polsce ponad 400.

Brzosce jednak konkurowanie z Pocztą Polską przestało wystarczać. – Skoro mamy już bazę dystrybucyjną i pewne doświadczenie w internecie, to po prostu musieliśmy pójść krok dalej – tłumaczy.

Brzoska z majątkiem 207 mln zł zajmuje 92. miejsce na liście najbogatszych Polaków w 2011 r. magazynu „Forbes”.

Autor: Źródło informacji: Dziennik Gazeta Prawna

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close