czwartek , 8 Grudzień 2016
Home / Informacje / Polska i Świat / Mój pomysł na Taniec z Gwiazdami [felieton]
fot. Agencja foto: Taniec z gwiazdami. Oficjalny Facebook
Taniec z Gwiazdami 2014 (fot. Agencja foto: Taniec z gwiazdami. Oficjalny Facebook)

Mój pomysł na Taniec z Gwiazdami [felieton]

Taniec nigdy nie wzbudzał we mnie zainteresowania i z reguły uprawiam go tylko po wcześniejszym wypiciu sporej ilości czystej wódki. Wstaję wtedy ze swojego miejsca i wykonuję nieskoordynowane ruchy tułowiem i rękoma. Nie wiem czy to można uznać w ogóle za taniec, ale tak to właśnie u mnie wygląda.

Jednak widowisko, którymi raczył nas ostatnimi tygodniami popularny kanał telewizyjny, to show na „poziomie”.

Od lat wciąż ci sami tancerze i tancerki i co tu ukrywać, coraz mniej znane „gwiazdy”. Z licznych twarzy, które kojarzę od razu, wyłapałem tylko słynną „celebrytkę”, która swoją karierę oparła na pokazywaniu d*** i robieniu potocznego „dzióbka” poprawianymi wielokrotnie chirurgicznie ustami. Zapomniałbym też wspomnieć o prezenterce sportowej, która wyróżnia się na tle innych ogromnym biustem, którego widok również robi furorę w sieci.

Poza tymi „rodzynkami” reszta uczestników i uczestniczek to przypadkowa zbieranina drugorzędnych aktorów, bądź piosenkarzy (obu płci), których zapewne poprzez swoją ignorancję serialową zupełnie nie mogę zidentyfikować.

Finałowe pary zaskoczyły mnie, ponieważ nie wystąpiły w nim moje faworytki, ale dwie pary z tancerzami, których szanowne jury oceniało najwyższymi notami.

Dziwiłem się, jak wyedukowane pod względem tańca towarzyskiego mamy społeczeństwo i z obrzydzeniem patrzyłem jak sprawnie radzą sobie na parkiecie. Moje ulubione panie odpadły już wcześniej w przedbiegach, a ich widoczne atrybuty, ku mojemu zniesmaczeniu, nie pomogły im dojść do finału i przy okazji zgarnięciu okrągłej nagrody.

Po wszystkim, uznałem to ostateczne widowisko, jak i całą edycję, za nieudane przedsięwzięcie. Wpadłem na pomysł (chętnym sprzedam prawa autorskie), żeby połączyć tą wysublimowaną rozrywkę z polityką. Kto ominie odcinek show, w którym rumbę, czy tango tańczyłby pan Kalisz, Palikot, Kaczyński czy też obecny premier Tusk. W odcinku specjalnym, za dodatkowe wynagrodzenie (wielokrotnie prześwietlone, co do pochodzenia) widziałbym specjalistę od materiałów wybuchowych pląsającego w rytmie rock and rolla! Cóż by to był za widok!

 

Autor: Marcin Radwański

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close