Home / Informacje / Polska i Świat / Europeana rośnie w siłę
fot. www.sxc.hu
(fot. www.sxc.hu)

Europeana rośnie w siłę

Europeana umożliwia dziś użytkownikom Internetu dostęp do 4,6 mln zdigitalizowanych dzieł – jeszcze 9 miesięcy temu było ich tylko 2 mln. Nowe pozycje w katalogu obejmują m.in. kolekcję 70 inkunabułów (książek drukowanych przy użyciu najstarszych technik drukarskich) z Biblioteki Katalonii, wydanie „Luzytan” – portugalskiego poematu narodowego autorstwa Luísa de Camoes – z 1572 r., a także materiały filmowe z 1913 r. o berlińskiej Friedrichstrasse udostępnione przez Association des Cinémathèques Européennes (stowarzyszenie europejskich filmotek).

Znaczny postęp w powiększaniu zbiorów Europeany uwidacznia jednak również wyzwania i problemy związane z procesem digitalizacji. Na dzień dzisiejszy Europeana obejmuje głównie zdigitalizowane książki, które należą do domeny publicznej w związku z wygaśnięciem praw autorskich (które następuje nawet po 70 latach od śmierci autora dzieła).

Ze względów prawnych Europeana nie obejmuje obecnie ani książek, których nakład został już wyczerpany (stanowiących około 90% pozycji w europejskich bibliotekach narodowych), ani dzieł „osieroconych”, które znajdują się wprawdzie nadal pod ochroną praw autorskich, ale niemożliwe jest zidentyfikowanie lub zlokalizowanie właścicieli tych praw (a dzieła te stanowią 10-20% zbiorów objętych prawami autorskimi).

Europeana uwidacznia również, że licencjonowanie materiałów chronionych prawami autorskimi nadal odbywa się w Europie na podstawie bardzo zróżnicowanych ram prawnych. Pewna francuska agencja musiała nawet w tym roku wycofać fotografie z Europeany, gdyż miała jedynie prawa do rozpowszechniania ich na terytorium Francji.

Digitalizacja książek to iście herkulesowe zadanie, daje ona jednak również dostęp do zasobów kulturowych milionom obywateli w Europie i na całym świecie. Dlatego też cieszą mnie podejmowane przez państwa członkowskie i ich instytucje kultury starania na rzecz powiększenia zasobów europejskiej biblioteki cyfrowej – ocenia Viviane Reding, unijna komisarz ds. społeczeństwa informacyjnego i mediów.

Jak mówi, niepokoi ją jednak fakt, iż jedynie 5% wszystkich zdigitalizowanych książek w UE jest dostępnych w Europeanie. Nie da się też ukryć, że niemal połowa dostępnych tam w wersji cyfrowej dzieł pochodzi z jednego tylko kraju, podczas gdy pozostałe państwa członkowskie ciągle pozostają poniżej swoich możliwości.

Moim zdaniem pokazuje to przede wszystkim, że państwa członkowskie muszą przestać zazdrościć sukcesów innym kontynentom i powinny w końcu zabrać się za realizację stojących przed nimi zadań. Jest również jasne, że sama Europeana nie wystarczy, by zapewnić Europie miejsce na mapie cyfrowego świata – mówi unijna komisarz.

Aby zbliżyć się do rozwiązania tego rodzaju problemów Komisja uruchomiła dziś publiczne konsultacje w sprawie przyszłości Europeany i digitalizacji książek, które potrwają do 15 listopada 2009 r. Wśród pytań, jakie stawia Komisja, znalazły się między innymi: w jaki sposób można zapewnić dostępność materiałów w wersji cyfrowej dla użytkowników w całej UE? Czy konieczna jest lepsza współpraca z wydawcami w odniesieniu do materiałów chronionych prawami autorskimi? Czy dobrym pomysłem byłoby stworzenie europejskich wykazów dzieł „osieroconych” i o wyczerpanym nakładzie? Jak powinno wyglądać długookresowe finansowanie Europeany?

Autor: KE

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close