czwartek , 8 Grudzień 2016
Home / Informacje / Polska i Świat / Czy dyslektycy stracą ulgi na egzaminach?
fot. www.zspsompolno. internetdsl.pl
(fot. www.zspsompolno. internetdsl.pl)

Czy dyslektycy stracą ulgi na egzaminach?

Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita", z arkuszy sprawdzianu po podstawówce, egzaminu gimnazjalnego i matur może zniknąć kwadracik, który zakreśla uczeń z orzeczoną dysleksją. To zmiana, nad której wprowadzeniem zastanawiają się w Ministerstwie Edukacji Narodowej.
 
– Zamiast stemplować arkusze uczniom mającym dysleksję, chcemy wszystkim wydłużyć czas pisania egzaminu – potwierdza w rozmowie z "Rz" wiceminister edukacji prof. Zbigniew Marciniak.
 
Powód? MEN chce, by wszyscy uczniowie mieli "równe szanse na rozwiązanie zadań i sprawdzenie swoich rozwiązań". – Każdy uczeń będzie miał tyle samo czasu na wyeliminowanie błędów – mówi Marciniak.
 
Zniesienie znaczka "dysleksja" oznaczałoby koniec ulg dla uczniów, którzy mają zaświadczenia z poradni psychologiczno-pedagogicznych o trudnościach z czytaniem i pisaniem.
 
Jak szacuje MEN, dysleksję ma 15 proc. uczniów (3 – 4 proc. ma głęboką dysleksję, tzw. rozwojową). To oznacza, że w przeciętnej trzydziestoosobowej klasie można spotkać pięciu dyslektyków, w tym jedno dziecko mające poważne problemy z nauką ortograficznego pisania i rozumieniem czytanego tekstu.
 
Jakie ulgi mieli dotychczas dyslektycy? Na egzaminach mieli prawo do: korzystania z pomocy nauczyciela, który czyta teksty i treści zadań, rozwiązywania testu na komputerze, wydłużonego czasu pracy, pisania w osobnej sali oraz – przede wszystkim – łagodniejszego oceniania. – Na maturze z polskiego i języków nowożytnych nie bierze się np. pod uwagę przestawiania liter i błędów, które nie wynikają z jasnej reguły ortograficznej – podaje przykład Lucyna Grabowska, kierownik Wydziału Matur Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.
 
Profesorowi Zbigniewowi Marciniakowi szczególnie zależy na egzaminach maturalnych. – Musi obowiązywać taka sama, uczciwa miara dla wszystkich, bo jest to zarazem egzamin wstępny na studia – podkreśla wiceminister.
 
MEN może liczyć na poparcie polonistów. – Rodzice i uczniowie traktują opinie o dysleksji jak zwolnienie z przygotowań do egzaminu – mówi Maria Gudro ze Stowarzyszenia Nauczycieli Polonistów.
 
Jednak według Jolanty Kamińskiej, dyrektor poradni psychologiczno-pedagogicznej w Słupsku, zmiana skrzywdzi tych, którzy mają problem z rozumieniem czytanego tekstu: – Stracą prawo do odczytania im go na głos przed egzaminem.
 
Źródło: Rzeczpospolita

Autor: Renata Czeladko

Like
Like Love Haha Wow Sad Angry

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

X

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informcji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close